Praca sezonowa w Norwegii – poradnik

Dla wielu naszych rodaków praca sezonowa w Norwegii stanowi jedyne źródło zarobku w ciągu roku. Równie liczna jest grupa uczniów i studentów, którzy przyjeżdżają do Kraju Fiordów podczas wakacji, żeby sobie dorobić. Aby podjąć pracę wakacyjną w Norwegii trzeba mieć ukończone 13 lat. Osoby, które skończyły 15 lat, mogą objąć wszystkie stanowiska, które nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i nie przeszkadzają w nauce.

Warto wiedzieć, że osoby niepełnoletnie objęte są w Norwegii osobnymi przepisami prawa pracy. Pracodawcy muszą zapewnić im odpowiednią umowę i stawkę, która może różnić się w zależności od wieku, a także są zobligowani do przestrzegania odpowiedniego czasu pracy oraz godzin, w których praca jest świadczona. 18-latkowie mogą podjąć się już każdej pracy – do czasu ukończenia 20 roku życia nie mogą jednak sprzedawać i serwować wysokoprocentowych alkoholi.

Praca sezonowa w Norwegii bez znajomości języka

Wyjazd do pracy za granicą, kiedy nie zna się języka obcego zawsze jest ryzykowny. Samodzielne znalezienie pracy na miejscu wiąże się z ryzykiem trafienia na oszusta, a załatwienie formalności w urzędach jest po prostu niewykonalne. Problemy z analizowaniem umów i kontaktami z urzędnikami mogą mieć nawet osoby znające języki obce na przyzwoitym poziomie, a co dopiero te, które mówią wyłącznie po polsku. 

Nie oznacza to jednak, że znalezienie pracy sezonowej bez znajomości języka jest niemożliwe. Potrzebna nam będzie wtedy pomoc uczciwego pośrednika. Wszystkie dokumenty, które należy przedstawić potencjalnemu pracodawcy (CV, referencje, dyplomy i różnego rodzaju zaświadczenia) powinny być przetłumaczone na język norweski albo angielski.

Należy też pamiętać, że nieznajomość języka obcego często zamyka drogę do aplikowania na bardziej wyspecjalizowane stanowiska, które wiążą się z koniecznością bezpośredniego kontaktu z klientem (np. pielęgniarka, opiekun osób starszych, pracownik działu sprzedaży). Pracownicy sezonowi potrzebni są przede wszystkim w rolnictwie (np. przy zbiorze truskawek), budownictwie, pracach produkcyjnych oraz usługach (np. w turystyce).

Jeśli chcemy podczas wakacji pracować w sektorze usług (np. jako kelner), bez znajomości języka angielskiego lub norweskiego się nie obejdzie, warto zadbać też o referencje z Polski.

Podatki a praca sezonowa w Norwegii

Osoby, które planują podjąć pracę sezonową w Norwegii, a nie uzyskały jeszcze rezydencji podatkowej oraz te, dla których dany rok podatkowy był pierwszym lub drugim rokiem pracy już jako rezydenta podatkowego, w ramach rozliczenia norweskiego podatku mogą skorzystać z ulgi standardowej dla zagranicznych pracowników (tzw. ulga dziesięcioprocentowa). W ramach ulgi standardowej, na dochód brutto składają się:

  • uzyskany przychód
  • koszty zakwaterowania, wyżywienia czy dojazdu do miejsca pracy (o ile zostały pokryte przez pracodawcę)

Z uwagi na fakt, że wspomniane koszty mogą znacząco zwiększyć kwotę podlegającą opodatkowaniu, a tym samym zmniejszyć kwotę odpisu, niejednokrotnie warto koszty związane z pobytem w Norwegii pokrywać z własnej kieszeni.

UWAGA: O norweską rezydencję podatkową starać się można, jeśli pobyt w Norwegii w trakcie roku przekroczył 183 dni lub 270 dni podczas 36 miesięcy.

Karta podatkowa czy karta zwalniająca z obowiązku odprowadzania podatku (frikort)

Każdy, kto pracuje w Norwegii, także pracownik sezonowy, ma obowiązek posiadania karty podatkowej (Skattekort) oraz d-nummeru (odpowiednika polskiego NIPu), które otrzymuje się w Skatteetaten, czyli lokalnym oddziale urzędu podatkowego  (jeśli pracujemy u norweskiego pracodawcy) albo  w Centralnym Urzędzie Podatkowym ds. Cudzoziemców (jeśli pracujemy u osoby bez norweskiego obywatelstwa). Jeżeli zarobki za pracę sezonową w Norwegii będą mniejsze niż 55 000 NOK to wystarczy, że zamiast karty podatkowej będziemy mieć kartę zwalniającą z obowiązku odprowadzania podatku (Frikort).

Jeśli obawiasz się formalności związanych z rozliczeniem podatku w Norwegii, warto skorzystać z usług specjalistów, ponieważ jeśli z uwagi na barierę językową oraz trudności związane z załatwianiem spraw urzędowych za granicą, nie zdecydujesz się na samodzielne rozliczenie i zrobi to za ciebie norweski Urząd Podatkowy (Skattetaten), rozliczenie może okazać się niekorzystne. 

Praca sezonowa w Norwegii dla par

Do pracy sezonowej w Norwegii często poszukuje się par, a oferty obejmują zarówno pracowników ze znajomością języka, jak i bez. Często są to także oferty z zakwaterowaniem. Pracę dla par w Norwegii znaleźć można w fabrykach (praca przy taśmie produkcyjnej, pakowanie, magazyn), w hurtowniach czy na plantacjach. Taka opcja poszukiwana jest najczęściej przez studentów, którzy, dysponując trzema miesiącami wakacji, mogą wykorzystać je na pracę w Norwegii bez konieczności rejestrowania pobytu.

Jeżeli bowiem zamierzasz przebywać w Kraju Fiordów poniżej 3 miesięcy, nie musisz załatwiać sobie żadnych dodatkowych dokumentów, a jako obywatelowi kraju członkowskiego Unii Europejskiej wystarczy ci ważny dowód osobisty lub paszport. Trzy miesiące pracy sezonowej, podczas których pracują dwie osoby, to możliwość odłożenia części zarobków na nowy rok akademicki. 

Jak znaleźć pracę w Norwegii na sezon wakacyjny?

Coraz trudniej znaleźć pracę sezonową jadąc do Norwegii w ciemno. Jeśli jeszcze na dodatek wybieramy się tam nie znając ani języka norweskiego, ani angielskiego, wyprawa może okazać się fiaskiem. Równie ryzykowny jest wyjazd, jeżeli nie mamy rekomendacji. Rekomendacje poprzednich pracodawców są tu naprawdę honorowane. Oczywiście CV oraz dobre zdanie o naszej pracy wyrażone przez poprzednich szefów powinny być przetłumaczone na angielski. 

Dobrym rozwiązaniem jest także poszukiwanie pracy sezonowej w Norwegii przez renomowane agencje pośrednictwa pracy za granicą. Musimy jednak uważać na tzw. „naganiaczy”, którzy rekrutują w sposób nieuczciwy, a na miejscu zostawiają pracownika bez opieki. Wymarzone miejsce pracy okazuje się nie istnieć albo jest to praca o zupełnie innym standardzie niż ten, na który się umawialiśmy. 

Jeśli podejmiemy współpracę z dobrym biurem pośrednictwa, na pewno uda nam się znaleźć pracę, w której nie będzie wymagana znajomość języka obcego, a warunki pracy i płacy spełnią nasze oczekiwania. 

Po pierwsze i najważniejsze: umowa

Wyjazd do pracy sezonowej, wakacyjnej to doskonały sposób na rozpoznanie norweskiego rynku pracy i rządzących nim zasad. Bez względu na to, czy jesteśmy pełnoletni i jedziemy do pracy w zawodzie, który wykonujemy w Polsce na co dzień (tak często robią przedstawiciele branży budowlanej), czy mamy mniej niż 18 lat i przed nami wakacyjna praca przy zbieraniu truskawek, nie możemy zapominać o umowie. Praca na czarno, bez podpisania umowy to ryzyko, że nie otrzymamy wypłaty, albo otrzymamy ją znacznie zaniżoną, a jeśli przytrafi nam się wypadek przy pracy, nie uzyskamy pomocy ani odszkodowania. 

Chociaż, jak podkreślają inspektorzy Arbeidstilsynet (Państwowej Inspekcji Pracy), osoby bez umów nie są zdane tylko na siebie, gdyż prawa i obowiązki wynikające z norweskiego Kodeksu Pracy (arbeidsmiljøloven) chronią wszystkich bez wyjątku, zawsze najlepiej mieć umowę/kontrakt na piśmie.

W umowie/kontrakcie powinny się znaleźć:  imię i nazwisko pracownika, dane pracodawcy, aktualne dane teleadresowe, określone miejsce pracy (lub informacja o jego braku w przypadku zmian w lokalizacji), opis obowiązków, dokładny czas trwania obowiązującej umowy, wszelkie informacje o premiach i systemach dodatkowego wynagrodzenia, informacje o urlopach i dniach wolnych, a nawet dokładnie określone długości przerw.

Zanim podpiszemy umowę musimy sprawdzić aktualnie obowiązujące stawki godzinowe w interesującej nas branży. Pamiętajmy, że są one rokrocznie nowelizowane na mocy układów zbiorowych między przedstawicielami związków zawodowych i pracodawców. Nie ma więc sensu sięganie po dane sprzed roku czy kilku lat. Koniecznie musimy zorientować się jakie stawki dla pracowników sezonowych obowiązują w czasie, w którym zamierzamy podjąć zajęcia zarobkowe. 

Po drugie i nie mniej ważne: szkolenie 

Zanim przystąpimy do pracy, domagajmy się od pracodawcy szkolenia z zasad bezpieczeństwa. Szkolenie przysługuje każdemu pracownikowi, a za zorganizowanie go zawsze odpowiedzialny jest pracodawca. On także ma obowiązek wyposażyć nas w odzież i akcesoria ochronne (kask, gogle, kombinezon czy rękawice). Informacja o zobowiązaniu do wyposażenia was w odzież ochronną powinna być zapisana w umowie/kontrakcie. 

Po trzecie i warte zapamiętania: „sezonowcy” są pod opieką Norweskiej Konfederacji Związków Zawodowych (LO) 

Zwłaszcza ci najmłodsi. Od kilku lat młodzieżówka Norweskiej Konfederacji Związków Zawodowych (LO) wyrusza na specjalne patrole pracowników sezonowych. Patrole sprawdzają przestrzeganie prawa, co ma uchronić obie strony (pracowników i pracodawców) przed pranymi konsekwencjami nieuczciwych praktyk.

Czuwają nad obcokrajowcami, którzy nie zawsze są świadomi swoich praw. Interesują się warunkami płacowymi, standardem mieszkań oferowanych przez pracodawców itd. W większych miastach pracownicy sezonowi najczęściej mieszkają w kollektivach, gdzie na jeden pokój przypada co najmniej dwóch lokatorów. W mniejszych miejscowościach i na wsiach są to zwykle długie domki przypominające baraki. 

W związku ze skomplikowaną sytuacją pandemiczną warto wiedzieć, że zgodnie z zarządzeniem norweskiego Ministerstwa Sprawiedliwości z 30 marca 2020 roku osoby, które miałyby podjąć pracę sezonową w Norwegii, otrzymają pozwolenie na pobyt w Kraju Fiordów. Zakaz przemieszczania się przez norweskie granice nie dotyczy zatrudnionych w branżach, w których panuje ogromne zapotrzebowanie na siłę roboczą, czyli w rolnictwie, leśnictwie, ogrodnictwie/sadownictwie i branży spożywczej.

Podsumowanie

Pracy sezonowej w Norwegii można szukać na wiele sposobów, także „na żywioł”, czyli jadąc w ciemno do Kraju Fiordów, choć jeśli nie znamy języka norweskiego ani angielskiego, bezcenna jest pomoc osoby albo firmy znającej norweski rynek pracy i obowiązujące na nim przepisy. To nie tylko kwestia czasu, który musimy poświęcić na poszukiwania, ale także kwestia bezpieczeństwa: problem ze znalezieniem uczciwego pracodawcy i załatwianiem formalności mogą mieć nawet osoby znające języki obce na przyzwoitym poziomie, a co dopiero te, które mówią wyłącznie po polsku. 

Niezależnie od tego, jaką metodę wybierzemy, musimy pamiętać o: podpisaniu umowy, ubezpieczeniu się w Polsce na okres wyjazdu (jeśli w razie wypadku czy choroby chcemy uniknąć wysokich kosztów) oraz uzyskaniu, już na miejscu, d-nummeru i Skattekort (karty podatkowej) bądź Frikort (karty zwalniającej z obowiązku odprowadzania podatku). 

Szukasz pracy za granicą?

Zarabiaj nawet 100 zł/h

Aplikuj już teraz →