Norwegia zimą – z czym to się wiąże?

Czy zimą w Norwegii naprawdę jest tak zimno i śnieżnie? Norwegia leży na tej samej szerokości geograficznej co Alaska, Grenlandia i Syberia, ale dzięki Golfsztromowi (Prądowi Zatokowemu, który wysyła ciepłą i słoną wodę z okolic równikowych do północnego Atlantyku, gdzie ciepło oddawane jest do atmosfery, co z kolei ogrzewa zachodnią Europę)   jej klimat jest łagodniejszy. U wybrzeży Norwegii jest średnio aż o 22ºC cieplejsze niż na innych obszarach o podobnych współrzędnych, ale już w głębi lądu temperatury są zdecydowanie niższe i dłużej utrzymuje się śnieg. 

Zimowa pogoda w Norwegii

Minimalna średnia dobowa temperatura w styczniu wynosi −6,8 °C w Oslo, −4,8 °C w Kristiansand, −0,4 °C w Bergen oraz −6,5 °C w Trondheim i Tromsø. Nie są to więc wartości temperatur, które powinny napawać niepokojem. Ba, zdarza się, że zimą nad Morzem Norweskim jest tak samo albo cieplej niż w Polsce, a wszystko za sprawą odbywających się na naszych oczach zmian klimatycznych. Warto jednak mieć świadomość, że zimą pogoda w Norwegii bywa nieprzewidywalna i może nas zmusić do całkowitej zmiany planów.

Jednego jednak możemy być pewni: zimą w Norwegii na pewno będzie śnieg. Jeśli jesteście fanami sportów zimowych, nie ma lepszego miejsca na ich uprawianie. Natura nie jest tu oszczędna jak w Polsce w ostatnich latach i można liczyć na ogrom białego puchu, co cieszy narciarzy, ale i wiąże się z licznymi utrudnieniami dla osób korzystających z transportu samochodowego. Co ważne, na zimę zamykana jest także duża część popularnych górskich szlaków, oczywiście ze względów bezpieczeństwa. Ruszanie w góry bez odpowiedniego przygotowania to po prostu głupota, która może kosztować nas zdrowie i życie. 

Norweska jazda, czyli drogi zimą

Zimą musimy liczyć się z częstym zamykaniem, czyli całkowitym wyłączaniem z użytkowania, dróg publicznych. Chcecie w sezonie zimowym przejechać słynną Drogą Trolli? Zapomnijcie! Trollstigen, czyli Droga Trolli (w dosłownym tłumaczeniu „drabina trolli”) to stroma szosa o nachyleniu sięgającym miejscami 12% z jedenastoma bardzo ostrymi zakrętami.

Zaczyna się łagodnym podjazdem w głębi doliny Isterdalen, po czym wznosi się na wysokość 852 metrów n.p.m. do przełęczy Alnesreset widowiskowymi serpentynami. Stąd rozpoczyna się ponownie łagodny zjazd do miejscowości Valldal nad Nordfjordem. W połowie trasy znajduje się niewielki mostek, z którego można podziwiać wspaniały wodospad Stigfossen spadający z wysokości 180 metrów, a na końcu trasypunkt widokowy, z którego rozciąga się panorama całej doliny oraz okolicznych szczytów. Droga jest otwarta jedynie od połowy maja do października i poza tym okresem jest całkowicie nieprzejezdna. 

Żeby sprawdzić w zimie przejezdność innych dróg warto zajrzeć na stronę internetową Norweskiego Krajowego Zarządu Dróg i Autostrad, czyli Statens Vegvesen. Pamietajmy też o niezbędnych kolcach na opony, a często także na buty.

Zimowe atrakcje Norwegii

Wróćmy jednak do tego, co zimą w Norwegii da się zrobić. Atrakcji jest co nie miara!

Zima to idealny moment na wyjazd do Norwegii, jeżeli kochamy narty, zwłaszcza biegówki, snowboard i łyżwy. Ze znalezieniem miejsca, w którym będzie można spróbować tej ostatniej dyscypliny nie powinno być problemów, ponieważ wiele szkół zamienia okoliczne boiska w lodowiska. Pamiętajmy jednak, że choć zimą wiele osób ślizga się i spaceruje po zamarzniętych jeziorach i innych zbiornikach wodnych, zawsze obowiązuje zasada ograniczonego zaufania do  tego rodzaju pokrywy lodowej. Jeżeli nie mamy pewności co do grubości i wytrzymałości lodu, wchodząc na niego ryzykujemy zdrowie i życie.

Norweska zima to wymarzony czas na wielkie ognisko. W Norwegii jest mnóstwo miejsc, w których można rozpalać ogniska. Jeśli natomiast zamiast ciepła płynącego od żywego ognia wolicie chłód ścinający krew w żyłach, możecie wybrać morsowanie (krótkotrwała kąpiel w zimnej wodzie jeziora, morza, rzeki lub innego zbiornika wodnego, praktykowana od jesieni do wiosny, zwykle ma charakter grupowy). Miejsca do morsowania są dostępne dosłownie na każdym kroku.

I jeszcze jedna zimowa przyjemność: północ Norwegii oferuje w zimie jedyne w swoim rodzaju atrakcje jak przemierzanie zaśnieżonych dolin z psim zaprzęgiem, kulig za saniami albo o karmienie reniferów.

Noc polarna

Nie możemy też nie wspomnieć o nocy polarnej. Noc polarna to zjawisko polegające na tym, że w danym miejscu przez ponad 24 godziny trwa noc. Atrakcyjna wizja? Dodajmy, że przez ponad 24 godziny to w jednym miejscu dwa miesiące, a w innym nawet… pół roku! Ostatnia noc polarna w Tromsø, największym mieście północnej Norwegii, trwała od 27 listopada do 15 stycznia. 

Jeśli chcecie jechać do Norwegii właśnie w zimie, żeby zapolować na zorzę polarną, pamiętajcie, że sezon na zorzę trwa od września do końca marca. Najważniejsze jest znalezienie miejsca z dala od świateł miast, co zwiększa widoczność aurory na niebie.  Podczas poszukiwania możecie skorzystać z aplikacji Aurora. A kiedy już zorzę upolujecie i chcecie zrobić jej zdjęcie, nie zapominajcie, że niezbędny jest statyw do aparatu fotograficznego. 

Szukasz pracy za granicą?

Zarabiaj nawet 100 zł/h

Aplikuj już teraz →